WIARA W ASTROLOGIĘ

Jeśli którekolwiek ze zdumiewających twierdzeń Quigley jest prawdzi­we — nawet jeśli chodzi tylko o ustalanie terminów — to pojawia się bardzo istotne pytanie dotyczące wiary w astrologię. Najwidoczniej wpływowa żona prezydenta traktowała astrologię na tyle poważnie, aby opierać pewne decyzje na przepowiedniach. Z wypowiedzi Nancy Reagan wynika, że prezydent słuchał jej rad — przynajmniej tych dotyczących niektórych problemów. Skoro zatem Quigley twierdzi, że miała wpływ na Nancy Reagan, być może jakiś przyszły kandydat na prezydenta będzie musiał udzielić odpowiedzi na pytanie: „Czy wierzysz w astrologię?” Ludzie, którzy wierzą w astrologię i ludzie, którzy w nią nie wierzą, wezmą to pod uwagę przy oddawaniu głosu.

WYSTARCZAJĄCE PODSTAWY

Umiejscowienie Merkurego, któremu podlega, przekonuje mnie, że Gorbaczow doszedł do władzy dzięki swej wysokiej inteligencji. Wynika z tego również, iż pomimo swojego sowieckiego pochodzenia i wychowa­nia ma humanitarne odruchy.Czy to rzeczywiście wystarczające podstawy do ustalenia czyjego- kolwiek charakteru? Czy zdumiewające twierdzenia Quigley są praw­dziwe? Czy rzeczywiście miała taki wpływ na politykę państwa, ustala­nie terminów operacji, spotkań prezydenta i konferencji prasowych?W swojej własnej książce, My Tum, Nancy Reagan przyznaje, że astrolożka była „pomocna… kimś w rodzaju terapeuty… (jednak) miała wpływ tylko na ustalanie planu zajęć”. Wynika z tego, że rzeczywiście miała ona pewien wpływ na niektóre aspekty pracy prezydenta.

ASTROLOGIA

Quigley twierdzi także, iż co do sekundy wybrała terminy niektó­rych konferencji prasowych Ronalda Reagana. Według jej relacji, wy­brała termin na wygłoszenie przez prezydenta oświadczenia o miano­waniu Anthony’ego Kennedy’ego na stanowisko sędziego Sądu Naj­wyższego (25 sekund po 11.32, 11 listopada 1987 roku). Człowiek ze stoperem miał dać Reaganowi w odpowiednim momencie sygnał.Zgodnie z wypowiedzią astrolożki, kiedy prezydent miał być ope­rowany na raka w roku 1985, poradziła Nancy Reagan przełożenie ter­minu operacji o trzy dni. Quigley twierdzi także, iż wyznaczyła datę mastektomii pani Reagan.Astrolożka twierdzi też, iż poprzez Nancy Reagan miała wpływ na sprawy państwowe i że suszyła jej głowę, aby przekonała prezydenta, by zmienił zdanie o radzieckim przywódcy Gorbaczowie. Zrobiła na­wet horoskop dla Gorbaczowa i poznała jego charakter.

BŁĘDNE ROZUMOWANIE

W wydanej w 1990 roku książce What Does Joan Say?, Joan Quigley twierdzi, że pełniła funkcję astrologa udzielającego porad Nancy Reagan, żonie byłego prezydenta Ronalda Reagana. Quigley pisze między innymi:Poprzez Nancy miałam bezpośredni kontakt z prezydentem… Byłam odpowiedzialna za ustalanie terminów konferencji prasowych, większości przemówień, startów i lądowań Air Force One. Wybrałam termin debaty Ronalda Reagana z Carterem i dwóch jego debat z Walterem Mondale, wszystkich dłuższych podróży zagranicznych, jak również krótszych pod­róży… wszystkich spotkań na szczycie z wyjątkiem Moskwy; wybrałam jednak czas na rozpoczęcie podróży do Moskwy.

IGNOROWANIE FAKTÓW

Wydano miliardy dolarów na przeprojektowa­nie urządzeń, zanim znowu podjęto loty — a wszystko to z powodu uporu szefów NASA.Ignorowanie faktów i uporczywe trzymanie się swojej opinii, na­wet kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że jest ona błęd­na, nie jest bynajmniej cnotą. Takie postawy są dobrze widoczne w po­litycznych debatach i kampaniach. Wiele osób popiera tylko jednego kandydata i ignoruje argumenty innych. Cokolwiek powie ich ulubiony kandydat, uważane jest za szczerą prawdę.Ludzie o otwartym umyśle tak naprawdę twierdzą tylko tyle: „Nie wiem wszystkiego, a zatem powinienem mieć oczy i uszy otwarte, bo na jaw mogą wyjść jakieś nowe fakty”. Gdyby takie było nastawienie do życia nas wszystkich, żyłoby się nam o wiele lepiej i bezpieczniej. Inne źródła błę­dów w rozumowaniach są przedyskutowane w następnych rozdziałach.

DRUGORZĘDNE CZYNNIKI

Urzędnicy wzięli pod uwagę inne, drugorzędne czynniki. Odwołano już wiele lo­tów i odwołanie kolejnego nie wyglądałoby dobrze. Na start czekały tłumy ludzi i reporterów, więc rozczarowanie ich byłoby niekorzystne z punktu widzenia polityki informacyjnej. Najwyżsi urzędnicy państwowi byli gotowi, aby pojawić się w telewizji w związku z kolejnym udanym lotem. Szefowie NASA, całkowicie głusi na argumenty inżynierów, na­kazali start Challengera. Skutkiem tego uporu była nie tylko śmierć siedmiu astronautów, ale wstrzymanie lotów na wiele lat. Nagle, już po wypadku, wszyscy zdali sobie sprawę z zagrożeń.

JAKO PRZYKŁAD

Jako przykład podajmy sytuację z roku 1986, przed katastrofą Challengera, w której zginęło siedmiu astronautów. Toczyła się wtedy gorąca dys­kusja między dwoma inżynierami z koncernu, który wyprodukował części do promu kosmicznego, a szefostwem NASA. Inżynierowie twierdzili, że lot jest obarczony zbyt dużym ryzykiem z powodu mro­zów na Florydzie. Wyjaśniali, że niektóre z przewodów paliwowych nie są dostosowane do tak niskiej temperatury, co może wywołać spa­dek ciśnienia w czasie lotu i tym samym stworzyć zagrożenie dla statku i  załogi.Kierownictwo NASA zignorowało ostrzeżenia inżynierów, którzy przecież mieli zdecydowanie najlepsze kwalifikacje do wydawania ocen na temat złożonych problemów technicznych w czasie lotu.

OTWARTE I ZAMKNIĘTE

Jednak osoba o naprawdę otwartym umyśle nie jest niezdecydowa­na. Podejmuje decyzje, kiedy jest to konieczne, i opiera je na dostęp­nych faktach. Opinie nie powinny być wszak niezmienne. Nie mając do dyspozycji wszystkich danych, musimy być otwarci na nowe informa­cje, które mogłyby zmienić nasze decyzje i uczynić poprzednie oceny bezzasadnymi. Z takim otwartym nastawieniem łatwo będzie nam wy­chwycić sprzeczne informacje, które sygnalizują: ZATRZYMAJ SIĘ, ROZEJRZYJ I POSŁUCHAJ. Natomiast ludzie o zamkniętych umysłach odmawiają rozważenia niewygodnych dla siebie faktów i postępują zgodnie z wcześniej przy­jętymi założeniami, z zamkniętymi oczami, „całą parą” naprzód.

ŹRÓDŁA BŁĘDÓW

Wszystkie te źródła błędów mają długą historię; powinniśmy wy­ciągnąć z niej naukę i powstrzymać się przed pochopnym formułowa­niem wniosków. Na tym, ogólnie rzecz biorąc, polega idea otwartego umysłu — abyśmy starali się unikać stereotypów i zwracali baczną uwagę na informacje sprzeczne z naszymi przekonaniami.Wielu ludzi pogardliwie traktuje osoby o otwartym umyśle, uważa­jąc, że ci ostrożni przy formułowaniu ocen są , jak chorągiewki”, czy też „nie mogą się zdecydować”. Oczywiście zdarzają się ludzie, któ­rych tak przerażają komplikacje życia, że nigdy nie formułują żadnych opinii. Obawiają się wszelkich przeszkód, rzadko więc robią cokolwiek nowego i unikają wygłaszania opinii na kontrowersyjne tematy.

ZNACZENIE OTWARTEGO UMYSŁU

Widzieliśmy już, że ludzie mogą popełniać błędy w rozumowaniach na wiele sposobów. Większość z tych błędów wynika z nieprawi­dłowego posługiwania się faktami jako przesłankami w rozumowa­niach. Fakty same w sobie mogą również być „rozmyte”, a ważne wy­jątki zignorowane. Popadamy w stereotypy, które czynią umysł za­mkniętym, ignorując całe kategorie ważnych informacji, nawet kie­dy dotyczą rzeczy oczywistych dla kogoś, kto nie jest uprzedzony. To może powodować, że będziemy wyciągać nieuprawnione wnioski na podstawie nieostrych danych, nadgeneralizacji, czy nawet braku danych.