COFNIĘCIE DO ŚREDNIOWIECZA

Ta „ośmiodomowa” astrolożka opiera się na starożytnych pomy­słach — w myśl zasady: „im starsze, tym lepsze”. Pojawia się jednak problem. Jak pomieścić cechy — uprzednio rozmieszczone w dwuna­stu domach — w ośmiu? Rozwiązanie jest jednak doprawdy proste — wystarczy wykluczyć domy o numerach 9, 10, 11 i 12, uznając je za puste i pozbawione znaczenia! Ten sposób myślenia cofa nas do średniowiecza, kiedy zastanawia­no się, „ile aniołów mieści się na końcu szpilki”.Jaki jest praktyczny efekt całego tego galimatiasu? Przypuśćmy, że ktoś urodzony 10 stycznia pragnie dowiedzieć się czegoś o sobie ze swojego poradnika astrologicznego. 

POWSZECHNA PRAKTYKA

Na zegarze jest przecież dwanaście godzin; doba liczy ich dwadzieścia cztery. Z kolei ludzie mają dwadzieścia palców. Do wybo­ru, do koloru. Oto, w jaki sposób Culver i Ianna przedstawiają argu­mentację jednego z astrologów, że najlepszy jest system ośmiu domów:Cyril Fagan zasugerowała, że najwcześniejszy podział obejmował nie dwanaście, lecz osiem sektorów; pochodził on z początkowego podziału słonecznego dnia i nocy na cztery okresy, następnie podzielone na pół. Ponieważ tych osiem okresów „zegarowych” dostarcza nam miarę ruchu na niebie w kierunku ruchu wskazówek zegara, Fagan twierdzi, że domy powinny być uporządkowane w podobny sposób, w przeciwieństwie do powszechnej praktyki.

ISTNIEJĄCE MODELE

Istnieje zatem pięćdziesiąt modeli dla koła fortuny bogini Tyche, astrolog ma więc z czego wybierać. W wyniku tego horoskop, który dostaje klient od astrologa posługującego się sytemem dwunastu do­mów, może się znacznie różnić od horoskopu otrzymanego od astrologa posługującego się systemem dwudziestu domów (chyba że obaj kupili swoje programy do generowania horoskopów w tej samej firmie). W każdym razie magiczny wpływ bogini Tyche jest ukryty za robiącymi poważne wrażenie, „naukowymi” tabelami astronomicznymi i oblicze­niami matematycznymi. Na czym polega proces rozumowania astrologa, dzięki któremu podejmuje on decyzję, czy posłużyć się systemem dwunastu, dwudzie­stu czy dwudziestu czterech domów? Zawsze opiera się on na pewnej naciąganej analogii, mającej usprawiedliwić użycie takiego, a nie inne­go systemu.

JAK WYKAZAŁY BADANIA

Przypuśćmy teraz, iż badania wykazały, że z Gargolii nie pochodzą żadni znani myśliciele. Ponieważ wniosek jest prawdziwy, przesłanki tak­że wydają się prawdziwe. Niektórzy wyciągnęliby z tego wniosek, że zda­nia: „Wielcy myśliciele nie pochodzą z krajów, w których żyją głupie naro­dy” i „Gargolia to kraj, w którym mieszkają głupcy”, są prawdziwe. Niemniej jednak, przesłanki tego rozumowania są najprawdopodob­niej fałszywe. Osiągnięcia intelektualne mieszkańców Gargolii to wy­nik złożonych warunków. Być może jest tam nieefektywny system edu­kacyjny, brak surowców naturalnych, panuje bieda, niedożywienie i cho­roby; może też zachodzić kombinacja tych i innych czynników. Fakt, że Gargolia nie wydała wielkich myślicieli, nie dowodzi, że nigdy tak się nie stanie.

Choroby i zaburzenia, które same nie są spowodowane stresem

Także i w twoim wypadku jest być może potrzebna obserwacja, mająca na celu stwierdzenie, czy nie pojawiają się oznaki chorób i zaburzeń, które same nie spowodowane stresem, mogą jednak do niego doprowadzić, odbierając ci możność ruchu, ograniczając twoje możliwości seksualne
zmniejszając zdolność koncentracji. I tak na przykład mężczyźni, w przeciwieństwie do kobiet, u których choroby te występują rzadko, mogą dziedziczyć hemofilię, niektóre formy dystrofii mięśni i daltonizm. Hemofilia, polegająca na zaburzeniach krzepnięcia krwi, występuje u ośmiu na dziesięć tysięcy mężczyzn. W postępującej dystrofii mięśni typu Duchenne’a lub Beckera następuje zanik i osłabienie mięśni. Daltonizm zaś, choroba uciążliwa, lecz bynajmniej nie zagrażająca zdrowiu, zdarza się u 8% mężczyzn i u dziesięciokrotnie mniejszej liczby kobiet. Spośród innych schorzeń częściej występujących u mężczyzn niż u kobiet wymieńmy artretyzm, przepuklinę i wrzody żołądka.

Dla wielu mężczyzn własne zdrowie sytuuje się nisko na liście priorytetów

„Wiem, że ignorowanie problemów wcale ich nie rozwiąże”. „Wydaje mi się, że nie dbam o siebie tak, jak należy”. Zdaniem mężczyzn troska o własne zdrowie oznaczałaby mniej czasu na rzeczy naprawdę dla nich ważne. Oznaczałaby konieczność wizyt u lekarza, a przecież i tak cały tydzień mają już zapchany od rana do wieczora. Większa wrażliwość na sygnały wysyłane przez organizm mogłaby się wiązać z koniecznością zmiany stylu życia, a poza tym „komu to wszystko potrzebne?”
Odpowiedź brzmi: tobie. To tobie potrzebne są regularne badania kontrolne, by obserwować zmiany ciśnienia krwi, zaburzenia w pracy serca i problemy z trawieniem; by dotrzeć do przyczyn bólów głowy i pleców; by stwierdzić, co się kryje za chronicznym zmęczeniem, hiperwentylacją, napięciem mięśni, bólami w klatce piersiowej, zawrotami głowy, zimnymi potami, nudnościami i podwyższoną reakcją alergiczną.

WCZESNE SYGNAŁY OSTRZEGAWCZE, KTÓRE MOGĄ POMÓC OCALIĆ ŻYCIE

Jak pisałam wcześniej, symptomy stresu kobiecego są bolesne i uciążliwe oraz wpływają negatywnie na egzystencję kobiety. Symptomy stresu męskiego prowadzą najczęściej do śmierci. Wczesne oznaki stresu, mogące być częścią bądź zapowiedzią jego groźnych dla życia skutków, są bardzo często ignorowane przez mężczyzn, i to w sytuacji, kiedy zwlekanie z podjęciem odpowiednich decyzji może oznaczać, że wkrótce może być za późno na jakiekolwiek decyzje. Niektóre z tych sygnałów, takie jak hiperwentylacja, chroniczne zmęczenie, zgaga czy nudności, mają charakter somatyczny. Inne to zachowania nawykowe, takie jak palenie tytoniu, przejadanie się czy nadużywanie alkoholu. Jeszcze inne mogą manifestować się w postaci skłonności psychicznych, takich jak skłonność do buntu, przygnębienie czy stałe przyjmowanie postawy obronnej. Jeśli zauważyłeś u siebie którykolwiek z powyższych objawów, najwyższy czas zacząć działać. Nie da się zapanować nad stresem, kiedy nie jest się już zdolnym do żadnego działania. Zwróć uwagę na sygnały ostrzegawcze, o których piszę w tym rozdziale mogą pomóc ci odmienić, a nawet ocalić twe życie.

RYZYKO CHOROBY WRZODOWEJ

Nie wszystkie choroby, dysfunkcje i zaburzenia pracy organizmu będące symptomem stresu męskiego są równie śmiercionośne w skutkach co choroby układu krążenia. Wrzody uważane są na przykład przede wszystkim za uciążliwą, acz nie zagrażającą życiu dolegliwość i nierzadko zdarza się, że wiele lat uchodzą one naszej uwagi bądź też ignorujemy je i nie poddajemy się terapii. Tymczasem jest rzeczą powszechnie wiadomą, że nie leczone wrzody mogą uszkodzić żołądek lub ścianę jelita, prowadząc wpierw do krwawienia, a następnie do śmierci. Wrzody są w Stanach Zjednoczonych przyczyną ponad 6000 zgonów rocznie, z czego większość przypadków dotyczy mężczyzn. Wrzody żołądkowe bądź dwunastnicze powstają wtedy, gdy soki trawienne zawierające kwas solny uszkadzają śluzówkę jelita lub żołądka w stopniu uniemożliwiającym jej regenerację. Sheldon Lachman, autor pracy Psychosomatic Disorders: A Behavioristic Interpretation (Zaburzenia psychosomatyczne i ich interpretacja hehawiorystyczna), opisuje wrzód jako „skutek trawienia przez układ trawienny samego siebie”.

Obciążenia związane z nauką i pracą

W jednym z eksperymentów u studentów pierwszego roku medycyny badano stany emocjonalne, stosunek do obciążeń związanych z nauką i pracę serca oraz układu krwionośnego w tygodniu przypadającym na sesję egzaminacyjną i w tygodniu poza sesją. W pierwszym wypadku ankietowani odnotowali podwyższony niepokój, przygnębienie i wrogość, a także szybszą pracę serca, przy czym u studentów o osobowości typu „A” taka wzmożona reakcja układu krążenia wystąpiła nie tylko w czasie egzaminów, ale także poza sesją (Lovallo i inni). Muszę jeszcze raz podkreślić, że wystarczy, iż odnosi się do nas tylko jedna z wymienionych przeze mnie powyżej cech, a powinniśmy uważać się za osobowość typu „A”. Na pocieszenie chcę jednak dodać, że drobne zmiany, takie jak wolniejsze poruszanie się, mówienie i spożywanie posiłków, jak i bardziej zaawansowana korekta własnych zachowań, polegająca na systematycznej pracy nad sobą w celu wyzbycia się niecierpliwości i rozwinięcia bardziej pozytywnego myślenia o świecie, pozwalają obniżyć ryzyko zawału serca.

Kiedy mężczyzna zaczyna tracić zdrowie, młodość i energię życiową

Rodzi się u niego lęk, że nie jest już w stanie normalnie funkcjonować. A zdolność do normalnego funkcjonowania w pracy, w domu, czy w łóżku to dla męskiego wizerunku samego siebie sprawa pierwszorzędnej wagi. Mężczyźni mają „instrumentalne” podejście do zjawisk sprawiają, że rzeczy się dzieją. Kiedy nie są w stanie tego dokonać, a możność panowania nad własnym światem kurczy się, stres błyskawicznie rośnie. Dlatego też niektórzy z ankietowanych przeze mnie mężczyzn utrzymywali, że woleliby umrzeć szybko w młodym wieku aniżeli dogorywać wolno w starości. Wielu mężczyzn świadomych jest również tego, że jeśli ich żony umrą, prawdopodobieństwo rychłej śmierci ich samych natychmiast wzrasta. Unaoczniają to dane statystyczne, które pokazują, że odsetek śmiertelności u starszych wdowców rośnie o 48% i jest większy niż u mężczyzn w tym samym wieku, których żony nadal żyją i większy niż u wdów.

NA PODSTAWIE ANALOGII

Na podstawie naciągniętej analogii (pomiędzy czer­wienią Marsa i krwi) doszli do wniosku, ze ta krwawa planeta, Mars, jest poruszana na niebie przez boga wojny.Przeczytajmy jeszcze raz zamieszczoną wyżej charakterystykę ludz­kich cech, na które — według starożytnych astrologów (i ich współcze­snych następców) ma wpływ Mars. Wszystkie te wpływy są zgodne z naszym wyobrażeniem twardego, witalnego, męskiego typu żołnierza. Analogia ta jest bardzo naciągnięta — od czerwonego koloru krwi, przez wojnę, do boga-żołnierza, przypominającego człowieka o nad­ludzkiej siłe. Można usprawiedliwić starożytnych astrologów za tego typu rozumowanie, ponieważ ludzie nie wiedzieli zbyt wiele o astrono­mii. Jednak jakie wytłumaczenie mają dzisiejsi astrologowie?

RELACJE I ZNACZENIE

Oto, dla przykładu, opis „wpływów”, jakie czerwona planeta Mars może mieć na ludzkie sprawy, kiedy znajduje się w określonych poło­żeniach na niebie.Relacje: agresywny stosunek do świata zewnętrznego, przemoc, na­miętność, zdobywanie, przeżycie, akcja, energia, siła, ruch, odwaga.Znaczenie symboliczne: witalna siła życia, walka o sukces, płeć mę­ska, witalność, namiętność, akcja, zniszczenie, zdobywanie, rywalizacja, żelazne narzędzia i broń, rany, ekstrawertyczność.Relacje fizjologiczne: aktywność fizyczna, męskie narządy płciowe, żółć, owłosienie ciała, siła fizyczna, nos, czerwone ciałka krwi.Skąd astrologowie wiedzą o tych „faktach” dotyczących Marsa? Zapożyczyli swą wiedzę bezpośrednio od astrologów sprzed 4000 lat. Skąd jednak wiedzieli o tym starożytni? Zauważyli, że jedna z planet ma zdecydowanie czerwony kolor; czerwień jest kolorem krwi, a krew leje się na wojnie.

NIEZWYKŁE WŁASNOŚCI

Jakie jednak niezwykłe własności odróżniają jedne planety od innych? Starożytni astrologowie zakładali, że te własności dostarczą wskazówek dotyczą­cych boga, który jest odpowiedzialny za ruch danej planety na niebie. Dawnym kulturom wydawało się zatem naturalne patrzenie na te cha­rakterystyki planet jako na odpowiedniki tego, jacy naprawdę są bogo­wie. Stąd był tylko jeden prosty krok do przekonania, że jest to opis wpływu, jaki bogowie-planety będą wywierać na ludzi. Dzisiejsi astro­logowie po prostu naśladują to bajdurzenie. To rozumowanie jest tak oczywiście błędne, że dziwi nas, jak kto­kolwiek może w nie uwierzyć. Ponieważ jednak tak wiele osób rzeczy­wiście wierzy w istnienie takich wpływów, ważne będzie zrozumienie, jak uzasadnia się ich istnienie.

NACIĄGANE ANALOGIE DOTYCZĄCE PLANET

W każdej książce o astrologii znajdziemy setki stwierdzeń dotyczących rodzaju „wpływu” Słońca, Księżyca, planet i gwiazd na życie pięciu miliardów mieszkańców Ziemi. W niektórych znajdziemy ponad tysiąc takich stwierdzeń. Kiedy zajrzymy do którejkolwiek z nich, aby spraw­dzić, skąd wiadomo, że stwierdzenia te są prawdziwe, nie znajdziemy żadnych eksperymentów, badań, weryfikacji ani żadnych innych śla­dów obiektywności, które są przecież fundamentem stwierdzeń mają­cych uchodzić za prawdziwe. Znajdziemy tam jedynie naciągane ana­logie i nadgeneralizacje. Motyw naciąganych analogii jest szczególnie widoczny przy opi¬sie rodzajów wpływu planet na ludzi, zwłaszcza na nowo narodzone dzieci. Ogólna metoda polega tu na opisie ruchu planet.

POSŁUGIWANIE SIĘ INFORMACJAMI

Kiedy astrologowie posługują się takimi „informacjami” w tworze­niu horoskopów dla gazet (czy dla indywidualnych osób), nie wiedzą nic o swoich czytelnikach czy klientach, znają tylko ich daty urodzenia. W horoskopach nie mówi się nic o wieku, pochodzeniu rasowym, naro­dowym czy kulturowym ani warunkach życia—ani też o genach odzie­dziczonych po rodzicach urodzonych w różnych dniach. A wszystkie te czynniki (i wiele innych) mają wpływ na rozwój osobowości dziecka. Jedynym czynnikiem, jaki astrologowie biorą pod uwagę, jest data i mo­ment urodzenia, na podstawie których mogą obliczyć położenie Słońca, Księżyca i planet na niebie w tym krytycznym momencie. Czy mogą powiedzieć coś sensownego, opierając się na tak skąpych danych?

OPARCIE UOGÓLNIEŃ

Generalnie nie są zbyt emocjonalni, są zahamowani, jednak często kieruje nimi głęboka ambicja umożliwiająca im urzeczy­wistnianie długofalowych projektów… W przeciwieństwie do wrażliwych Raków, Koziorożce uważają przeszłość za martwą — nic nie może ich powstrzymać przed podążaniem w stronę swoich celów.Każde z powyższych stwierdzeń ma być prawdziwym uogólnieniem opartym na uważnej obserwacji wielu ludzi urodzonych pomiędzy 21 grudnia i 19 stycznia. Ponieważ astrologowie nie dokonali obiektyw­nych badań potwierdzających te tezy, ich wnioski mogą być uważane jedynie za nieuzasadnione uogólnienia oparte na wątłych danych.

WSZYSTKO JASNE

Wszystko jasne? Zauważyliście semantyczny bałagan wynikający z użycia takich terminów jak „przeznaczenie typu katabolicznego” czy „porządek transcendentalny”? Jedyną radą praktyczną dła biednego Ko­ziorożca, jaka wypływa z powyższego opisu, jest to, że „potrzebuje bli­skich kontaktów z innymi ludźmi”. Ta rada jednak dotyczy oczywiście wszystkich i nie ma potrzeby płacić za nią astrologowi.Poradnik B jest bardziej przyziemny i wyjaśnia w prostych słowach wszystko, co Koziorożec powinien wiedzieć o sobie. Zwróćmy uwagę na różnice między poniższym opisem a opisem w książce A.Ludzie spod tego znaku znajdują się pod wpływem Saturna i Urana, przez co zachowują chłodny dystans, umożliwiający im racjonalne postrze­ganie rzeczywistości.

RÓŻNE INTERPRETACJE ZNAKÓW

Najpierw stwierdza na podstawie tabeli znaków, że jest Koziorożcem. Oto, co na temat Koziorożców prze­czytamy w książce A:Osoba będąca pod wpływem Koziorożca potrzebuje bliskich kontak­tów z innymi ludźmi. Bez tych spotkań i empatii może poczuć się nad­miernie uwikłana w schematy społeczne na wielką skalę i w rzeczywistość mistyczną i kosmiczną. Koziorożec posiada zdolności, które inni nazwali­by mistycznymi — chodzi tu jednak o typ świadomości działającej (lub pragnącej działać) w porządku transcendentalnym, przez kosmiczne i okul­tystyczne (w pełnym znaczeniu tego słowa) użycie mocy. Może domino­wać nad innymi ludźmi poprzez tę moc, poszukując obiektów umożliwia­jących mu spełnienie swojego przeznaczenia. Może być to przeznaczenie typu katabolicznego.